Szalik „brugijczyk” – brat krnąbrnego szalika

„W niderlandzkiej Brugii – nie bez powodu nazywanej średniowieczną „kolebką kapitalizmu” – powstało społeczeństwo wyprzedzające resztę kontynentu o dobre kilkaset lat. Nie dość, że funkcjonował w nim rynek zadziwiająco podobny do dzisiejszego (banki, kantory, handel międzynarodowy), to na dodatek wprowadzono tam daleko posunięte równouprawnienie płci. Kobietom wolno było samodzielnie dziedziczyć majątki, prowadzić przedsiębiorstwa, obracać wielkimi pieniędzmi. Panie nie tylko miały takie prawa, ale też ochoczo z nich korzystały. (…) Nawet w intratnym biznesie sukienniczym mężczyźni nie zdołali wyprzeć kobiet, jak to się stało w całej Europie. W Brugii obok cechowych mistrzów sukiennictwa (mester) były także… mistrzynie (mestrigghe). Rzecz nie do pomyślenia gdziekolwiek indziej.”
„Brugia jest znana od XVII wieku z koronek brabanckich wytwarzanych metodą klockową. Kobieta zajmującą się zawodowo wyrobem koronek – ręcznie i maszynowo – to koronkarka, zaś patronką wytwórców koronek jest święta Teresa z Ávili. Aby uhonorować mozolną sztukę wytwarzania koronek, powstało Muzeum Kostiumów i Koronek, znajdujące się w pięknej kamienicy nieopodal Wielkiego Placu w Brukseli.”









