„…ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję”
„…ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję”
„… ja w tym czasie wykonuję prace zlecone dla Spółdzielni „Dzianina”… Specjalizuję się w plecach. Rękawy są intratniejsze, ale bardziej pracochłonne…”
Któż nie zna Ireny Kwiatkowskiej, aktorki owszem kojarzonej głównie z rolą w serialu „Czterdziestolatek”, ale ona była naprawdę kobietą pracującą: zagrała setki ról teatralnych i filmowych.
„Tytuł książki, a zatem nazwa tej postaci, z którą cała Polska kojarzy panią Irenę, nie jest tylko grą na skojarzeniach czytelnika, wynika bowiem także z chęci podkreślenia zasadniczego rysu charakteru pani Ireny, która całkiem serio i w pełnym sensie tego słowa, była człowiekiem wielkiej pracy, zawsze przekonana, że talent przesądza o sukcesie artystycznym tylko w drobnym ułamku, a rozstrzygające znaczenie ma właśnie włożona w rolę (a też w siebie, w życie po prostu) praca. Wiem, wiem! Takie stanowisko trąci truizmem i moralizatorstwem. Jednak o pani Irenie, jako o wzorze pracowitości mówił mi każdy z moich rozmówców, każdy, kto panią Irenę znał. Sam się już słuchaniem o tym przymiocie mojej bohaterki nieco spracowałem, niech mi więc będzie wolno część tego ciężaru przekazać na barki życzliwego czytelnika.”
Gabriel Michalik
„- Przyszliśmy panią porwać.
– Wykluczone. Nie mam czasu. Robię sukienkę do chrztu dla najmłodszej córki siostrzeńca, Julia. Chrzest w niedzielę, ja dopiero teraz wzięłam się do roboty. No więc sami panowie widzicie, że musicie sobie wybić z głowy ten pomysł.”









